Jak wyremontować mieszkanie samemu by nie zwariować i nie zbankrutować? Czy warto to robić? Odpowiadam, że zdecydowanie tak. Dzisiejszy wpis opowie o remoncie mojego mieszkania. Będzie mało tekstu a dużo zdjęć bo jeden obraz wart jest 1000 słów. Dzięki ciężkiej pracy udało nam się przekształcić stare mieszkanie w nowoczesny i funkcjonalny dom rodzinny. Jestem niesamowicie dumny z rezultatów, które osiągnęliśmy i które możecie obejrzeć poniżej.

Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu na blogu, który opublikowałem 1 maja. Ponad 4 miesiące temu zacząłem remont, który trwał bez przerwy do 18 lipca. Jedni powiedzą, że się od tamtej pory leniłem inni może myślą, że się poddałem i już nie będę pisał. Otóż nie! Przygotowania do tego wpisu zajęły mi 134 dni 😉 Pracowałem tak ciężko jak nigdy w życiu. Najpierw remont, potem pakowanie, dalej przeprowadzka, na końcu wypakowywanie i drobne poprawki. A po tym wszystkim mieliśmy już dosyć i wyjechaliśmy na miesiąc nad morze na wakacje.

Łukasz w czasie remontu

Ja w trakcie remontu

Mieszkanie kupiliśmy w stanie do lekkiego odświeżenia. Poprzednimi właścicielami byli emeryci i po pomalowaniu ścian oraz remoncie łazienki, która miała 25 lat „dało by się”  tam egzystować. Ale już nie chcieliśmy żyć w kompromisie, na pół gwizdka, korzystając z cudzych starych mebli, ustawień, architektury i innego wyposażenia. Chcieliśmy mieć w końcu coś swojego, zrobionego pod nas, według naszych wytycznych i skrojonego na nasze potrzeby. Przez ostatnie 13 lat wynajmowaliśmy mieszkania i domy. Co było do zaakceptowania gdy mieliśmy dwadzieścia parę lat już mierzi gdy zbliżamy się do czterdziestki. Tak więc zdecydowaliśmy się na kompletną renowację mieszkania, nie wiedząc do końca w co się pakujemy.

Pracami kierował mój Teść a ja byłem głównie wyrobnikiem od dźwigania i prostych robót. Nie tykałem się elektryki, hydrauliki czy kładzenia kafelków. Zająłem się burzeniem, wykuwaniem dziur, skuwaniem kafelków i klejów, gipsowaniem, szlifowaniem, malowaniem, wnoszeniem i znoszeniem z trzeciego piętra, myciem oraz sprzątaniem. Przez ten czas nauczyłem się bardzo dużo i już wiem jak wyremontować mieszkanie samemu i z jaką kolosalną pracą się to wiąże.

Remont w obrazkach

Poniżej przedstawiam serię zdjęć z budowy by zobrazować ogrom pracy i skalę transformacji. Zazwyczaj było tak, że na początku niszczyliśmy wszystko i zamiast postępu widać było regres. Przez pierwsze kilka tygodni mieszkanie z dnia na dzień wyglądało coraz gorzej. Nie musiałem oglądać wiadomości by widzieć jak wygląda mieszkanie, na które spadła bomba.

Każde pomieszczenie ukazałem w trzech fazach. Najpierw jest zdjęcie stanu początkowego, które pokazuje jak zostawili je starzy właściciele. Potem obraz w trakcie remontu, gdzie starałem się pokazać jak największy stan zniszczenia. Ostatnie zdjęcie pokazuje w miarę ukończoną pracę.

Przygotujcie się na dużo przewijania. Szczególnie przy zdjęciach w pionie gdyż niestety niektórych pomieszczeń nie dało się fotografować panoramicznie.

Sypialnie

Mieszkanie ma 3 sypialnie i tutaj nie było „dużo” pracy. Zdrapywanie starych tapet, farb, łatanie dziur, równanie ścian i sufitów a potem malowanie. Zrobienie tego zajęło kilka tygodni ale nie było to zbyt skomplikowane i to była głównie moja działka. Najbardziej pracochłonne było zamaskowanie szpetnych rur od ogrzewania, które zabudowaliśmy kanałami z płyt gipsowych.

Sypialnia przed remontem

Sypialnia przed remontem

Sypialnia w trakcie remontu

Sypialnia w trakcie remontu

Sypialnia po remoncie

Sypialnia po remoncie

Korytarz

Stary korytarz był ciemny i mało ustawny, brakowało miejsca na szafę. Po wyburzeniu ściany do salonu zrobiła nam się duża jasna przestrzeń. Dodaliśmy oświetlenie punktowe na nowym, podwieszonym suficie. Wycięliśmy stare metalowe ramy, wstawiliśmy nowoczesne ościeżnice i drzwi. Tak samo zrobiliśmy z drzwiami wejściowymi do mieszkania. Było z tym mnóstwo pracy, hałasu i brudu. Z okien balkonu unosił się pył, który wyglądał jak dym z pożaru. Potem całe mieszkanie do końca remontu, pokryte było cienką warstwą sproszkowanej kredy.

Korytarz przed remontem

Korytarz przed remontem

Korytarz w trakcie remontu

Korytarz w trakcie remontu

Korytarz po remoncie

Korytarz po remoncie

Salon

W salonie również nastąpiły drastyczne zmiany. Oprócz wyburzenia ściany kuchennej chcieliśmy usunąć część ściany w korytarzu i zbudować ją dalej w salonie. W nowo powstałej wnęce planowaliśmy wstawić dużą szafę. W czasie remontu niestety cała ściana popękała więc została usunięta i na chwilę obecną nie mamy korytarza 😉 Do tego położyliśmy nową podłogę, która pokryła korytarz, salon i kuchnię. Instalacja elektryczna uległa rozbudowie pod oświetlenie, dodatkowe gniazdka, telewizor i inne sprzęty RTV. Malowanie ścian i sufitów, które miało być proste skończyło się skrobaniem warstw farby z 25 lat poprzednich remontów, gipsowaniu dziur i nierówności.

Salon przed remontem

Salon przed remontem

Salon w trakcie remontu

Salon w trakcie remontu

Salon po remoncie

Salon po remoncie

Toaleta

Toaleta była za mała i choć w niezłym stanie to urządzona staromodnie i najtańszym kosztem. Również została przeznaczona do wymiany kafelków i płytek by wyglądała podobnie jak łazienka. Przy okazji postanowiliśmy ją powiększyć adaptując mały korytarzyk prowadzący od wejścia do kuchni. Drzwi kuchenne zostały zamurowane a w powstałej wnęce zrobiło się miejsce na pralkę i półki. Zamontowaliśmy nową umywalkę z szufladami by ukryć liczniki, które zostały przeniesione z pionów w kuchni.

Toaleta przed remontem

Toaleta przed remontem

Toaleta w trakcie remontu

Toaleta w trakcie remontu

Toaleta po remoncie

Toaleta po remoncie

Łazienka

Generalny remont łazienki był oczywisty od początku. Nie była ona nigdy odnawiana, miała armaturę oraz wystrój z roku 1990. By powiększyć przestrzeń postanowiliśmy przesunąć kaloryfer, a we wnęce gdzie był wstawić szafkę na wymiar. Stary żeliwny grzejnik poszedł na złom a zastąpiła go nowoczesna drabinka gdzie możemy suszyć ręczniki. Trafiła ona w miejsce umywalki, która została przesunięta na przeciwległą ścianę. Do tego liczniki, które były w pionach za badziewnymi drzwiczkami z wypaczonej płyty postanowiliśmy przenieść za szafkę pod umywalką. Drugie zdjęcie pokazuje precyzyjną robotę mojego Teścia, który te wszystkie rurki i zaworki układał. Do tego jeszcze doszła nowa wanna, kafelki na ścianę, gresy na wannę i podłogę oraz oświetlenie.

Łazienka przed remontem

Łazienka przed remontem

Łazienka w trakcie remontu

Łazienka w trakcie remontu

Łazienka po remocie

Łazienka po remocie

Kuchnia

Kuchnia miała meble z poprzedniej epoki i do tego było ich za mało. Co wystarcza parze emerytów koło 70-ki jest zdecydowanie niewystarczające dla rodziny z dwójką małych dzieci. Meble poszły na śmietnik a w planie zastąpić je miała nowoczesna kuchnia na wymiar z IKEA. Zależało nam na jak największej funkcjonalności i wykorzystaniu przestrzeni. Postanowiliśmy wpuścić więcej światła oraz optycznie ją powiększyć. W konsekwencji ściana oddzielająca kuchnię od salonu została wyburzona. Nowy projekt mebli wymagał dostosowania instalacji wodnej, kanalizacyjnej, gazowej i elektrycznej. Do tego trzeba było wyrównać ściany i podłogę. Przed montażem kuchni zostały położone panele i pomalowane ściany a na samym końcu położone kafelki.

Kuchnia przed remontem

Kuchnia przed remontem

Kuchnia w trakcie remontu

Kuchnia w trakcie remontu

Kuchnia po remoncie

Kuchnia po remoncie

Ciąg dalszy nastąpi

O tym remoncie mógłbym pisać i pisać… Choć pozornie temat nie związany z tematyką finansów jednak gdy spojrzymy głębiej pieniądze pojawiają się na każdym kroku. Bo pieniądze to nie tylko banknoty w naszym portfelu czy liczby na koncie. To także nasz czas, nasz wysiłek, nasz stres, nasza wiedza oraz nauka na błędach. I to chciałbym pokazać w cyklu artykułów, które ukażą się w najbliższych tygodniach.

Jak wyremontować mieszkanie samemu był pierwszym z serii wpisów na ten temat. Po głowie chodzi mi lista artykułów, która na chwilę obecną wygląda tak:

  • Ile można oszczędzić na remoncie
  • Jak stworzyć plan remontu i go wykonać
  • Jak stworzyć budżet remontu i nie zbankrutować
  • Ile wysiłku kosztuje samodzielny remont
  • Jak zaplanować przeprowadzkę
  • Nie ma sprawiedliwości, czyli poremontowe przemyślenia

A o czym Wy chcielibyście przeczytać? Podzielcie się tym w komentarzach a chętnie uwzględnię to w kolejnych wpisach. Jeśli macie pozytywne lub negatywne doświadczenia z remontem to również piszcie.

 

Zdjęcie od Hutomo Abrianto na Unsplash

Proszę pomóżcie mi szerzyć wiedzę finansową!

  1. Zostawcie swoje komentarze poniżej
  2. Polubcie ten wpis i udostępnijcie na Facebooku, Twitterze lub Google + (linki i ikonki są trochę niżej po prawej)
  3. Zasubskrybujcie ten blog przez RSS lub słuchajcie podcastu w iTunes
  4. Zapiszcie się na newsletter by otrzymywać informacje o nowych wpisach zniżkę na zakup złota i srebra oraz dostęp do tajnej strefy z dodatkowymi materiałami.

Kategorie: MieszkanieRemont

2 Komentarze

Szymon Odpowiedzialny · 17 września 2018 o 09:07

Powiem Ci że kawał dobrej roboty. Niedługo będą mnie czekały podobne pracę, z tą różnicą że w przypadku nowego mieszkania. Może w kolejnym artykule zamieścić dokładne wyliczenia dotyczące tego remontu. Wiadomo że swojej pracy nie wyliczysz, ale chodzi mi o koszt użytych materiałów.

    Łukasz · 17 września 2018 o 12:22

    Szymon, dzięki za komentarz i dobre słowo.

    Będą takie artykuły jak mówisz. Do jednego o kosztach i oszczędnościach zbieram właśnie materiały. Mam dokladny arkusz gdzie każdy zakup był notowany więc mogę co do grosza powiedzieć ile mnie remont kosztował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *