Zlikwiduj źródła łatwego kredytu – odcinek 40 podcastu i 37 z cyklu „od zera do milionera”.

Jeśli słuchaliście moich wcześniejszych porad to zredukowaliście wydatki, oszczędzacie pieniądze i znaleźliście jakieś dodatkowe źródło dochodu ale nadal pieniądze mogą gdzieś uciekać. Niemalże jak w filmie „Obcy” możecie mieć w sobie pasożyta, który wysysa Wasze siły witalne – a jest nim dług.

Kredyt to w większości przypadków samo zło i opowiedzieliśmy o tym trochę w trzecim odcinku: Pozbądź się długów konsumpcyjnych. Pożyczka pozwala nam na zakup rzeczy, na które nas nie stać. Zamiast na nie pracować możemy mieć je od razu bez wysiłku. Za ten luksus słono zapłacimy oprocentowaniem kredytu i utratą wartości przez kupiony przedmiot. Dlatego podstawą zdrowych finansów osobistych jest likwidacja wszelkich źródeł lub pokus łatwego kredytu.

Dlaczego kredyt jest zły?

Zwolennicy kredytów na pewno mają mnóstwo argumentów dlaczego zadłużanie się jest dobre. Najprościej jest spojrzeć na to z trochę innej perspektywy. Jeśli ktoś nie ma kredytu to nie dostrzega wszystkich jego wad i chętnie się zadłuży. Jednak nigdy nie spotkałem jeszcze osoby, która mając kredyt wolałaby go nie mieć. Nawet kosztem przedmiotu, który za niego kupiła, który na dodatek jest już dużo mniej warty.

Albo inny przykład. Co jest lepsze: mieć 10,000 zł oszczędności i tyle samo kredytu czy brak oszczędności i brak zadłużenia? W obu sytuacjach pozornie wartość netto jest taka sama czyli zero. Ja jednak wybieram drugą opcję, ponieważ w przypadku pierwszym nawet jeśli spłacimy całą pożyczkę to nadal zostaną odsetki i wszystkie inne problemy o których piszę poniżej.

Tracimy pieniądze

Biorąc kredyt na samym początku płacimy różne prowizje i opłaty wstępne, które mogą być sprytnie poukrywane i nawet dołożone do kwoty kredytu. Potem oczywiście są odsetki, które obecnie legalnie nie mogą przekraczać 10% w skali roku. Ale da się to łatwo obejść. Im dłużej spłacamy kredyt tym więcej odsetek zapłacimy, czasami będzie to połowa wartości kredytu.

Przykładowo posługując się prostym kalkulatorem kredytowym dla kwoty 10,000 zł zobaczmy jak rośnie kwota zapłaconych odsetek. Założyłem brak prowizji, oprocentowanie 10% w skali roku i równe raty.

Lata Odsetki Odsetki w stosunku do pożyczki
1 549.89 zł zaledwie 5%
2 1 074,79 zł 10% kredytu
3 1 616,20 zł 16% kredytu
4 2 174,03 zł 21% kredytu
5 2 748,26 zł 27% kredytu
7 3 945,01 zł prawie 40% kredytu
10 5 858,16 zł już ponad połowa kredytu
15 9 342,87 zł prawie tyle co kredyt
20 13 160,80 zł 130% pożyczonej kwoty

Tracimy nawyk oszczędzania

Jeśli możemy kupić coś na co nie mamy pieniędzy natychmiast zaniknie nam nawyk oszczędzania, odkładania przyjemności na później i poświęcenia zachcianek w celu realizacji większego planu. A jeśli go utracimy to nigdy nie uda nam się odłożyć większych pieniędzy na samochód, dom, czy emeryturę. Zawsze będziemy skazani na zadłużanie i zamiast bogacić się będziemy coraz biedniejsi.

W obecnych czasach łatwego kredytu taka sytuacja jakoś ujdzie ale nie ma gwarancji, że ten kredyt będzie zawsze tak tani i łatwo dostępny. Poleganie za pożyczkach może skończyć się spiralą zadłużenia i bankructwem.

Kupujemy rzeczy na które nas nie stać

Skoro nie mam pieniędzy na kupno czegoś, to znaczy, że mnie na to nie stać i nie mogę tego kupić teraz i zaraz. I to nie ważne czy to jest lizak, lody, zabawka, telewizor, buty, torebka, samochód, dom czy odrzutowiec. Po chwili zastanowienia człowiek rozsądny dojdzie do wniosku, że albo może się bez tej rzeczy obejść albo zacznie oszczędzać i zarabiać więcej by sobie na to pozwolić. Człowiek nierozsądny wyda pieniądze przeznaczone na rzeczy ważniejsze lub się zadłuży.

Myślimy w perspektywie jednej raty

Czy zauważyliście, że od jakiegoś czasu ceny w sklepach są podane nie za 1 kilogram tylko na przykład za 100 gram? Łatwiej jest kupić wędlinę za 4,99 zł lub ser za 2,99 zł (za 100 gram) niż gdyby ta cena na metce odnosiła się do kilograma produktu i wynosiła 49,90 zł lub 29,90 zł.

Tą samą sztuczkę psychologiczną stosują reklamodawcy różnych kredytów. O ileż ładniej brzmi: „kup nasze nowe wypasione auto za jedyne 1.599 zł (miesięcznie)”, niż „kup nasze nowe wypasione auto za 150.000 zł”. Obie oferty są w miarę równoważne bo pierwsza to mniej więcej kwota miesięcznej raty kredytu na 10 lat oprocentowanego na 5%. W pierwszej sytuacji myślimy: „Dobra, stać mnie na to. Co prawda to jedna trzecia mojej pensji ale damy radę.10 lat szybko zleci”. W drugim przypadku powiemy: ” O rany! To 3 lata mojej harówki i całej mojej pensji. Skąd na to wziąć pieniądze?”

Dlatego zawsze musimy sobie policzyć koszt całkowity takiej oferty, ile zapłacimy przez cały okres i czy nam się to opłaca. Choć pewny jestem, że nigdy.

Przyczyna problemów

Zadłużenie jest przyczyną wielu kryzysów rodzinnych i emocjonalnych. Studiując statystyki policyjne w ostatnich dziesięciu latach zobaczymy, że problemy finansowe były przyczyną od 10% do 30% wszystkich samobójstw. To już są skrajne przykłady, kiedy ludzie byli przytłoczeni swoją sytuacją finansową. Ale nawet mając kredyt, na który nas stać pochłania on znaczną część finansów rodzinnych. Powoduje, że żyjemy w lęku spadku dochodów lub utraty pracy, bo wtedy nawet nasze niezbędne wydatki przekroczą zarobki lub oszczędności. Jesteśmy w takiej sytuacji idealnym pracownikiem, łagodnym i potulnym, nie proszącym o podwyżkę, zostającym dłużej w pracy i przychodzącym jako pierwszym. Wszystko byle tylko nie podpaść i nie stracić etatu.

Zlikwiduj źródła łatwego kredytu

Poniżej przedstawię pięć najpopularniejszych źródeł zadłużenia oraz sposoby w jaki się ich pozbyć. Nie wspominam tu o kredycie na samochód czy mieszkanie bo te łatwe w uzyskaniu nie są a także mogą mieć sens ekonomiczny.

Debet na rachunku bankowym

Debet na rachunku to ustalona odgórnie kwota, którą bank daje nam do dyspozycji ponadto co mamy na rachunku. Nie ma jednak nic za darmo. Koszty debetu to opłaty za jego uruchomienie i być może utrzymywanie lub odnawianie co rok. Jeśli z niego skorzystamy dochodzi oprocentowanie pożyczonej kwoty. Na koniec jeśli nie spłacimy debetu w całości w określonym terminie dojdą odsetki karne i monity.

Musimy nauczyć się gospodarować naszymi dochodami a nie liczyć na łaskę instytucji finansowej. Skontaktujcie się z bankiem i jeśli macie debet na koncie to go zlikwidujcie. Aby lepiej zarządzać finansami nauczcie się kontrolować wydatki oraz zacznijcie prowadzić budżet domowy.

Karta kredytowa

Popularna karta plastikowa, która umożliwia nam na zakupy za pożyczone pieniądze. Najważniejszym parametrem karty jest jej limit czyli ile możemy tych nie swoich pieniędzy wydać. Te kwoty bywają znaczne bo wynoszą od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jeśli chodzi o oprocentowanie to oscyluje ono zazwyczaj blisko wartości maksymalnej ustalonej przez NBP, czyli obecnie 10%. Do tego dochodzi opłata roczna za posiadanie karty. Co prawda karta kredytowa ma okres bezodsetkowy, gdzie ten kredyt jest darmowy, ale wymaga to dużej dyscypliny a najlepiej automatyzacji by zawsze spłacać całość zadłużenia.

Gdy spłacamy zadłużenie i dostaniemy miesięczny rachunek to zazwyczaj domyślna kwota do zapłaty to kwota minimalna. Reszta niespłaconego kapitału będzie generować kolejne odsetki. Dlatego też karta kredytowa jest taka zgubna. Po wielu latach pozornego spłacania możemy się obudzić nie tylko z ręką w nocniku ale z ogromnym długiem, który przepuściliśmy na nie wiadomo co.

Co zatem zrobić z kartą kredytową jeśli ją mamy? Proste – bierzemy nożyczki i tniemy na kawałeczki. Oczywiście najpierw musimy spłacić całość zadłużenia i odsetek.

Zakupy ratalne

Nie mając ani debetu ani karty kredytowej nadal nie jesteśmy bezpieczni idąc do sklepu. Bo a nuż skusi nas ten nowy 100-calowy telewizor za jedyne 99 zł i ratą 0%. Oczywiście ta oferta to pic na wodę i chwyt marketingowy. Po pierwsze, znów próbuje się nas oszukać małą ratą. Po drugie, ta niska kwota spłaty miesięcznej i brak oprocentowania pewnie jest możliwe ale z jakichś powodów nigdy nie dla nas. Po dwóch godzinach wypełniania druczków i formularzy pewnie zgodzimy się na warunki sprzedawcy w tym dodatkowe kosztowne ubezpieczenia. I po trzecie, ten kupiony na raty sprzęt gdy już staniemy się jego dumnymi właścicielami po około 3 latach będzie może warty jedną trzecią swojej pierwotnej ceny.

Jak się przed tym bronić? Jeśli mamy jakiś sprzęt na raty to nie ma wyjścia – musimy go spłacić. Zbadajmy czy nie ma możliwości szybszej spłaty i tym samym obniżenia spłacanych odsetek. Potem nigdy ale to nigdy nie dajmy się namówić na zakupy na raty. Choćby nawet ktoś oferował nam dopłatę czy obniżkę ceny, a ofertę składała sama Miss Polonia. Bo w ostatecznym rozrachunku to Ty – klient na tym tracisz a sklep i bank kredytujący zarabia.

Kredyt konsumpcyjny

Biorąc kredyt konsumpcyjny pożyczamy pieniądze na cokolwiek, co jest naszą chwilową zachcianką – nowe ciuchy, sprzęt RTV, wakacje, wyprawka szkolna czy święta. Banku to nie obchodzi, a co za tym idzie, wie że nie będzie miał żadnego zabezpieczenia. Z tej racji taki kredyt jest najwyżej oprocentowany, a ponieważ wysokość oprocentowania jest limitowana to będą różne dodatkowe opłaty i prowizje.

Nigdy nie decydujmy się na branie takiego kredytu a jeśli go mamy to spłaćmy go jak najszybciej. Nagła awaria samochodu czy lodówki też nie jest wymówką, Na to powinniśmy mieć zgromadzony fundusz na koncie oszczędnościowym.

Chwilówki

Chwilówka to pożyczka dawana najczęściej nie przez bank tylko przez firmę prywatną. Są to kwoty małe do spłacenia w przeciągu jednego lub maksymalnie kilku miesięcy. To chyba najgorszy i najgłupszy rodzaj zadłużenia, który niestety dotyka osoby w najgorszej sytuacji finansowej gdyż „tonący brzytwy się chwyta”. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) przekracza 100% nawet w najlepszych warunkach a czasami dochodzi nawet do 4.000%. Sztuczka polega na tym, że pożyczka jest na bardzo krótki okres i jest to mała kwota. Przykładowo 50 zł opłaty w miesiąc od pożyczonych 500 zł wydaje się niedużo. Niestety w skali rocznej (12 miesięcy) to jest już 600 zł odsetek, co daje oprocentowanie 125%.

Chwilówki to ostatni etap w spirali zadłużenia, kiedy żaden bank już nie chce udzielić nam kredytu a my bierzemy kolejną pożyczkę by spłacić poprzednią. Firmy te reklamują się jako dobroczyńcy, którzy szybko i bez formalności udostępniają małą kwotę, nawet kilkaset złotych. Przykro mi ale to bzdura, mydlenie oczu i pranie mózgu. Te kilkaset złotych to każdy powinien mieć na koncie oszczędnościowym. I wtedy to dopiero szybko i bez formalności można się do nich dostać. A odsetki zarabiamy my a nie innym naszym kosztem.

Podsumowanie

Jeśli chcemy uzdrowić i usprawnić nasze finanse musimy pozbyć się wszystkich źródeł łatwego kredytu. Posiadanie karty kredytowej na sytuacje awaryjne może się udać wyłącznie osobom o silnej woli. Dla przeciętnego człowieka lepiej takiej pokusy nie mieć wcale. Pozbywamy się więc debetu na koncie, karty kredytowej, rat za zakupy, kredytów konsumpcyjnych i chwilówek. Zamiast tego lepiej wcześniej trochę oszczędzić by w sytuacji awaryjnej mieć zapas gotówki a nie być skazanym na zadłużanie.

A Wy macie jakieś długi? Jesteście zdeterminowani się ich pozbyć?

Zdjęcie od: LaughingRhoda z Flickr przez Compfight cc

Proszę pomóżcie mi szerzyć wiedzę finansową!

  1. Zostawcie swoje komentarze poniżej
  2. Polubcie ten wpis i udostępnijcie na Facebooku, Twitterze lub Google + (linki i ikonki są trochę niżej po prawej)
  3. Zasubskrybujcie ten blog przez RSS lub słuchajcie podcastu w iTunes
  4. Zapiszcie się na newsletter by otrzymywać informacje o nowych wpisach zniżkę na zakup złota i srebra oraz dostęp do tajnej strefy z dodatkowymi materiałami.

4 Komentarze

finedu.pl · 26 lutego 2018 o 23:12

Zatrważający jest brak zrozumienia co się kryje pod czterema magicznymi literkami RRSO, która potrafi osiągać nawet 25k%. Dlatego tak ważna jest edukacja finansowa od najmłodszych lat.
Pozdrawiam

    Łukasz · 27 lutego 2018 o 10:47

    25.000 %? Tego jeszcze nie widziałem. Mój rekord to 4.000%.
    PS. Dzięki za zapisanie się na newsletter 😉

finedu.pl · 27 lutego 2018 o 12:53

Nichts zu danken jak to mawiają Niemcy. Treści ciekawe wiec to typowa sytuacja win win, każdy korzysta.

Anna · 6 kwietnia 2018 o 13:31

Trzeźwe spojrzenie na temat..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *