Trzynasty odcinek z cyklu „od zera do milionera”. Przestań kupować szmelc i buble.

O co chodzi?

Szmelc to za Wikisłownikiem „złom, odpady, śmieci metalowe lub przedmiot niewiele wart, zniszczony, niepotrzebny” choć dawniej znaczył „przedmiot błyszczący, pokryty złotem”

Bubel to „towar złej jakości, posiadający wady”

Strata pieniędzy

Amerykanie mają powiedzenie „pay once cry once” czyli „raz płać, raz płacz”. Kupujemy coś droższego dobrej jakości o wysokiej cenie i taka rzecz posłuży nam bardzo długo lub do końca życia. Zamiast kupować tańszego odpowiednika, który zepsuje się szybko i którego trzeba będzie kupować kolejny raz. Lub wiele razy jeśli ta lekcja do nas nie dotrze. Może za pierwszym razem było taniej ale gdy kupimy ten sam produkt lub usługę drugi czy trzeci raz – wydamy więcej a nadal mamy bubel. I w ten sposób zamiast dokładać do naszej skarbonki czy oszczędności musimy je uszczuplać.

Strata czasu i nerwów

Przestań kupować szmelc i buble bo to również strata czasu. Gdy coś się zepsuje musimy znów jechać do sklepu. Nie kupimy, mam nadzieję, już tego samego więc trzeba poświęcić czas na wyszukanie czegoś lepszego.

Ostatnio moją plagą jest niezliczona ilość tanich zabawek które mają moje dzieci. Mam dwoje dzieci: ośmiolatka i dwulatka. Ten pierwszy jest już porządnym sprzątającym członkiem rodziny. Natomiast młodszy to istny huragan. Dla niego zabawa to głównie wyciąganie rzeczy, przenoszenie, chowanie, wysypywanie, gubienie. Ma mnóstwo zabawek po bracie plus swoje. Katorgą jest codzienne sprzątanie setek klocuszków, kawałków puzzli, samochodzików, wagoników czy innego plastikowego szmelcu.

Ryzyko dla zdrowia

Spójrzmy na wymyśloną historię dwóch sąsiadów Pata i Mata. Pat kupił porządną siekierę za 500 zł – wydał na nią 1/4 pensji ale wolał kupić raz a dobrze. Mat, z natury sknera, znalazł promocję i kupił podobną za 100 zł. Pat używał ją często ale o nią dbał, ostrzył, oliwił i zostawił w spadku swoim dzieciom. Mat wyszedł pewnego dnia porąbać drewno, zamachnął się i z zaschniętego trzonka z podłego drewna stalowe ostrze siekiery wyleciało jak z katapulty. Gdzie i na kim wyląduje? Może wybije okno, albo spadnie na samochód? Może spadnie jemu na nogę lub komuś na głowę…

Jak uniknąć szmelcu?

Internet, internet i jeszcze raz internet. Mamy dziesiątki stron w sieci, które umożliwiają wystawienie i czytanie opinii o produkcie, sprzedawcy, firmie czy marce. Są fora branżowe gdzie można się spytać co na temat tego produktu sądzą inni użytkownicy.

Możemy też spytać znajomych i rodzin. Ale w dzisiejszych czasach mamy dostęp do tylu produktów i usług że trudno w małym kręgu znaleźć kilku użytkowników tej samej rzeczy.

Jeśli chodzi o prezenty od dziadków, które dostają moje dzieci to wprowadziłem zasadę, że to my mówimy co kupić. Zazwyczaj jest to jedna, droga zabawka, na którą muszą zrobić zrzutkę i która ma jakąś wartość edukacyjną lub rozbudowuje istniejącą kolekcję.

 

 

Zdjęcie od: Paul Schreiber z Flickr poprzez Compfight cc

Proszę pomóżcie mi szerzyć wiedzę finansową!

  1. Zostawcie swoje komentarze poniżej
  2. Polubcie ten wpis i udostępnijcie na Facebooku, Twitterze lub Google + (linki i ikonki są trochę niżej po prawej)
  3. Zasubskrybujcie ten blog przez RSS lub słuchajcie podcastu w iTunes
  4. Zapiszcie się na newsletter by otrzymywać informacje o nowych wpisach zniżkę na zakup złota i srebra oraz dostęp do tajnej strefy z dodatkowymi materiałami.


2 Komentarze

Anna · 6 kwietnia 2018 o 13:36

Ten post dam do przeczytania babciom 😉

    Łukasz · 7 kwietnia 2018 o 06:40

    Albo do posłuchania. Wystarczy wcisnąć „play” pod obrazkiem i puścić im w pomieszczeniu 😉 Wtedy nie będą miały wymówek, że zgubiły okulary lub nie mają czasu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *