Jedenasty odcinek z cyklu „od zera do milionera”. Kup coś użytecznego w promocji

Dziś niestety krótszy odcinek bo mam opóźnienie. Rano wyskoczyło mi coś ważnego a do tego muszę wyjść za jakieś pół godziny. Z góry za to przepraszam ale podcast nie ucierpi bo też omawiana sprawa nie wymaga wielkiego wyjaśniania.

Dlaczego kupować w promocji

Paradoks : nie mając oszczędności nie można oszczędzać. Posiadanie pieniędzy ułatwia oszczędzanie i zarabianie. Tylko mając nadwyżkę finansową jesteśmy w stanie skorzystać z promocji. Załóżmy, że normalnie jakiś produkt kosztuje 10 zł a sklep ma obniżkę 20% ale tylko w przypadku gdy kupimy dwa. Tak więc stoimy przed dylematem: wydać 10 zł na jeden czy 16 zł na dwa. Nie mówiąc o tym, że cztery będą kosztować tylko 32 zł czyli jeden dostajemy prawie za darmo. Matematyka mówi oczywiście by skorzystać z promocji. Nie da się jednak tego zrobić jeśli w portfelu mamy tylko te 10 zł i nic więcej. Kup coś użytecznego w promocji a długoterminowo oszczędzisz pieniądze.

Po drugie, mamy zapas towarów który możemy wykorzystać w dogodnym momencie. Przykładowo mając pieczywo w zamrażarce nie musimy iść do sklepu w weekend lub w nocy. Gdy wpadną goście niespodziewanie na obiad możemy rozmrozić mięso i ugotować warzywa z puszki na dobry obiad. Jeśli ktoś lubi desery czy ciasta z torebki to mając coś takiego pod ręką można również coś na szybko upiec. Posiadając zapas czegoś możemy spokojnie czekać na kolejną promocję i nie musimy kupować po normalnej cenie bo nam brakuje. Podam przykład swoich soczewek: na ostatniej promocji była obniżka o 40%. Kupiłem sobie zapas na 3 lata (soczewki są teoretycznie ważne 5). A na dodatek jako dobry klient, który zostawił 300 zł złotych dostałem darmową przesyłkę, płyn do soczewek i pudełko do ich przechowywania. Te pieniądze i tak prędzej czy później bym wydał na te soczewki, a dzięki promocji zaoszczędziłem z 200 zł, które trafiły do moich oszczędności.

Jak mądrze korzystać z promocji

Po pierwsze nie kupujemy sercem tylko głową. Nie rzucamy się na promocje rzeczy nam zbędnych: słodyczy, napojów gazowanych, czipsów. Mimo, że te kuszą największymi rabatami, nawet 50% i są najczęstsze. Wynika to z tego że na nich supermarkety zarabiają najwięcej bo sprzedają dużo i mają sporą marżę. Są to produkty tanie w produkcji i nie na darmo nazywa się je „junk food” – jedzenie śmieciowe.

Po drugie potrzebujemy listę polowania, czyli listę rzeczy potrzebnych, które możemy kupić. Każdy jest inny i ma inne potrzeby więc nie będę się rozgadywał co tu ma być. Ale śledząc nasze wydatki wiemy co najczęściej kupujemy. Warto wybrać te produkty, które się łatwo nie psują jak chemia gospodarcza, jedzenie w puszkach czy słoikach i dodać do listy polowania.

Po trzecie i najważniejsze musimy mieć pieniądze na ten zakup. Sugeruję uszczknąć trochę z naszej skarbonki i mieć kilkadziesiąt złotych w portfelu w osobnej przegródce na nagłe okazje. Ale możemy je wykorzystać tylko w tym celu i po tym jak je wydamy musimy je uzupełnić. Tak jak wspomniałem we wpisie „Jak rozpocząć oszczędzanie” to co udało nam się zaoszczędzić powinno trafić z powrotem do skarbonki.

 

 

Zdjęcie od: MTSOfan z Flickr poprzez Compfight cc

Proszę pomóżcie mi szerzyć wiedzę finansową!

  1. Zostawcie swoje komentarze poniżej
  2. Polubcie ten wpis i udostępnijcie na Facebooku, Twitterze lub Google + (linki i ikonki są trochę niżej po prawej)
  3. Zasubskrybujcie ten blog przez RSS lub słuchajcie podcastu w iTunes
  4. Zapiszcie się na newsletter by otrzymywać informacje o nowych wpisach zniżkę na zakup złota i srebra oraz dostęp do tajnej strefy z dodatkowymi materiałami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *