Piąty odcinek z cyklu „od zera do milionera”. Rozpocznij spisywać wydatki.

1. Po co spisywać wydatki?

Spisywanie wydatków to podłoga położona na solidnym fundamencie w naszym finansowym domu. Przyda się do budżetowania i kontroli wypływających pieniędzy. Przypomina nam po raz drugi na co wydaliśmy gotówkę. Jeśli był to zakup spontaniczny i niepotrzebny powinno to ruszyć nasze sumienie. Wprowadza kolejny etap organizacji naszego finansowego życia, uczy wytrwałości i konsekwencji.

Jeśli reszta rodziny nie kontroluje wydawania to to uzysłowi im co robią. Może też da im do zastanowienia gdy będą musiały się przyznać przed Tobą ile dziś wydały oddając rachunki.

2. Jak ogarnąć wydatki

Podstawowa reguła: spisujemy wszystkie wydatki albo żadne. Sposób pierwszy to zbieranie rachunków i wpisywanie ich raz dziennie. Dobrze się spisuje gdy mamy wielu wydających członków rodziny a jeden budżet. Wady: nie działa gdy nie mamy rachunku np zakupy gotówkowe czy przez internet. Inny sposób, który sam niedawno wprowadziłem to  wspólne konto na wydatki i razem z żoną mamy dwie karty do tego konta. Ja używam od piętnastu lat konto w mBanku i polecam jego założenie. Jest ono zasilane co miesiąc i tylko z niego wydajemy. Nie obejmie wydatków gotówkowych czy z innych żródeł jak raty czy karta kredytowa. Wtedy należy je zapisać na kartce papieru i dodać ręcznie.

3. Podstawowe narzędzia

Najprościej jest je spisywać na kartce papieru i jeśli ktoś nie radzi sobie z komputerem lub nie ma dostępu jest to najlepsze wyjście. Nie da wtedy się jednak dokonać poważniejszej analizy bo jest za dużo danych. Sam polecam i używam OpenOffice Calc do tego (coś ala MS Excel) . Umożliwia mi to raporty miesięczne, roczne, agregację wydatków wg kategorii, rysowanie różnych wykresów.

4. Kategoryzacja wydatków

Po jakimś czasie warto nadać wydatkom kategorie by łatwiej było zobaczyć na co wydajemy najwięcej i gdzie jest miejsce do poprawy. Sam używam następujących grup: Zakupy, Ubranie, Zdrowie, Dom, Rachunki, Transport, Rozrywka, Podróże, Samochód, Edukacja, Dziecko, Firma, Inne.

Można też wykorzystać kategorie które używa GUS w koszyku inflacyjnym. Można by wtedy porównać naszą domową inflację ze statystyczną. Lista wszystkich produktów wchodzących w skład koszyka nie jest znana. Dodatkowo wagi „zmieniane” (manipulowane?) są co roku.

 

 

Zdjęcie: Kevin Johnston z Flickr pobrane z Compfight. Licencja CC

Proszę pomóżcie mi szerzyć wiedzę finansową!

  1. Zostawcie swoje komentarze poniżej
  2. Polubcie ten wpis i udostępnijcie na Facebooku, Twitterze lub Google + (linki i ikonki są trochę niżej po prawej)
  3. Zasubskrybujcie ten blog przez RSS lub słuchajcie podcastu w iTunes
  4. Zapiszcie się na newsletter by otrzymywać informacje o nowych wpisach zniżkę na zakup złota i srebra oraz dostęp do tajnej strefy z dodatkowymi materiałami.

2 Komentarze

David · 12 stycznia 2018 o 10:57

Bardzo dobrze!

    Łukasz · 16 stycznia 2018 o 20:44

    Thanks 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *